Jesteś tutaj:  Do domu  /   MULTIMEDIA  /   RECENZJE

RECENZJE

Najlepszym uznaniem naszej pracy i gwarancji jakości proponowanych przez ARTERION przedstawień są dowody uznania widzów. Poniżej kilka recenzji „Związku Otwartego” . 
Farsa, która dotyczy

Dla aktorów wchodzących w zawód nie ma chyba lepszego materiału do pracy niż komedia.

To zawsze świetna okazja, by wyćwiczyć poczucie rytmu, refleks oraz umiejętność opowiadania historii. Niedawni absolwenci łódzkiej „filmówki”: Ewelina Kudeń i Daniel Misiewicz, po studiach zaczęli własnym sumptem pracować nad Związkiem otwartym według tekstu Dario Fo.

Reżysersko wspomógł ich w tym starszy kolega z uczelni, aktor warszawskiego Teatru Ateneum, Bartłomiej Nowosielski. Powstał więcej niż szkolny warsztat – to świetnie wyreżyserowany, zabawny i sprawny spektakl, który bez żenady mógłby zasilić repertuar profesjonalnego teatru, wyspecjalizowanego w graniu komedii.

Kudeń i Misiewicz wariacki rytm farsy Dario Fo zdają się mieć we krwi. Kolejne odsłony tych scen z życia małżeńskiego prowadzą zręcznie, precyzyjnie i z wyczuciem tzw. „timingu” – a to chyba najbardziej pożądane cechy aktorstwa komediowego. Swoje historie doprowadzają do point spokojnie, ufając inteligencji widza. Tekst pełen erotycznych aluzji, wypowiadają z dużą świadomością efektu komicznego – nie szarżują zbytnio, nie puszczają porozumiewawczych oczek do widowni, nie robią pustych pauz na śmiechy i aplauz. Nie powielają błędów i manier, którymi często grzeszą farsowe spektakle.

Jednocześnie ten Związek otwarty pomyślany jest tak, by dotyczył widzów. W nieoczekiwanych momentach aktorzy uderzają w ton serio, a w perypetiach sfrustrowanego i zmęczonego sobą małżeństwa, szukają metafory. Sztuka Fo mówi o tęsknotach i frustracji trzydziestokilkuletnich przedstawicieli klasy średniej, których dzisiaj nazwalibyśmy lemingami. Aktorzy, choć dobrze wiedzą kogo grają, starają się raczej opowiedzieć historię na tyle uniwersalnie, by niemal każdy, bez względu na status społeczny i wiek, mógł się w niej przejrzeć. Monolog, w którym aktorka zwraca się do pań na widowni: „Sama przecież wiesz jaka się stajesz mała kiedy Twój mąż Cię zdradza, gdy Twój skarb Cię już nie chce…Smutno, smutno. Mój Boże jakie my się wtedy robimy paskudne. Płaczemy….i nawet dostajemy garba”, jest poruszający i – jak na cały farsowy i umowny anturaż spektaklu – niezwykle prawdziwy. To nie jedyny moment przedstawienia, w którym pary siedzące na widowni zaczynają nerwowo kręcić się w fotelach, lub też rzucać sobie znaczące spojrzenia. Młodzi aktorzy z talentem wydobywają z postaci Fo całą gamę kolorów.

Szymon Kazimierczak

recenzent teatralny, redaktor miesięcznika „Teatr”


Witam,

świetna sztuka w sam raz dla ludzi którzy nie są wstanie zrozumieć co w zawiązku jest najważniejsze… dopiero jak się traci drugą osobę, staję się ona najwspanialszą istotą na świecie, przykre ale prawdziwe. Bardzo dosadne i trafione dialogi, bardzo trafiony tekst: Trzeba to raz powiedzieć. Związek otwarty ma swoje wady! Główna zasada brzmi: Jeśli otwarty związek dwóch osób ma funkcjonować, może być otwarty tylko z jednej strony: Po stronie mężczyzny! Bo jak się związek otworzy z obu stron, to powstaje przeciąg!.

Dziękuję za przemyślenia po spektaklu i czekam na nowości .

pozdrawiam
Joanna Kobyłko

Jako, że onegdaj stwierdziłem, iż mój poziom spotkań z Talią sięgnął dna( a nawet nieco  niżej), postanowiłem odnowić  swego czasu dość bliskie związki z Tą najbardziej chyba czarującą z Greckich Muz. Wybrałem się do Studia Filmowego i Telewizyjne ARTERION przy ulicy Pomorskiej 69/71 na znaną co prawda ze słyszenia farsę „Związek otwarty” autorstwa Dario Fo.

Z całym szacunkiem i niekłamanym podziwem mogę jednoznacznie stwierdzić, że Janda i Konrad mają się czego bać. „Młode wilczki” mając wspaniale opanowany warsztat, świeżą krew, talent i kunszt aktorski sprawiły, iż przez równą godzinę bawiłem się wspaniale co chwila wybuchając śmiechem- czasem szczerym, czasem tryumfującym a czasem pełnym zakłopotania i żalu nad losem Nas- biednych mężczyznJ U obecnych na sali Pań ten śmiech wybuchał oczywiście w zdecydowanie odmiennej kolejności i z biegunowo odmiennych powodów, ale to już wynika z samej treści sztuki, na którą Was serdecznie zapraszam i polecam.

Podsumowując stwierdzam, że wieczór był bardzo udany, na okrasę cytując fragment tekstu, który najbardziej utkwił mi w pamięci:„Trzeba to raz powiedzieć. Związek otwarty ma swoje wady! Główna zasada brzmi: Jeśli otwarty związek dwojga osób ma funkcjonować, może być otwarty tylko z jednej strony- po stronie mężczyzny! Bo jak się związek otworzy z obu stron, to powstaje przeciąg!”

Pozdrawiam:

Ubawiony (i jednak chyba lekko zaniepokojonyJ)

Krzysztof J

Bardzo dobra gra aktorska , miłe miejsce , profesjonalny spektakl -  polecam znajomym!

Magda Stopczyńska

Bardzo było nam miło uczestniczyć w państwa premierowym spektaklu.
Sztuka „Związek otwarty” to świetny wybór na start nowej sceny.
Bardzo miłe ,kameralne wnętrze siedziby teatru pozwala na bezpośredni kontakt z aktorami.
Przedstawienie nam się podobało, z przyjemnością będziemy uczestniczyć w kolejnych
Waszych przedsięwzięciach. Brawa!

M.M. Krupińscy

Witam, zdaję sobie sprawę, że najprzydatniejsza jest krytyka tego, co było złe, ale nie mogę nic znaleźć. Znakomita gra aktorska, nie spodziewałem się tak świetnego przedstawienia (a nie jestem szczególnym fanem teatru!). Polecam każdemu komu mogę! :)

Pozdrawiam,

Marcin Zabolski

Witam serdecznie, wraz ze znajomymi uważamy, że spektakl był udany, dobrze zagrany. Generalnie mamy pozytywne wrażenia, jedyne do czego mamy zastrzeżenie to czas trwania przedstawienia, mógłby trwać z godzinę dłużej :)

Pozdrawiam

Marta Kosmala

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone

Nazwa *

E-mail *

Strona WWW


Dodaj komentarz